Gdańska starówka

Gdańsk      0 Opinie

Opis

W Gdańsku nie mieszkam już blisko 30 lat jednak w swoich wspomnieniach zawsze wracam do małego świata mojej młodości.

To właśnie mieszkając na gdańskiej starówce przeżyłem wspaniałą młodość. Były to czasy kiedy brakowało niemal wszystkiego i na wszystko jednak pomimo tego całymi rodzinami potrafiliśmy siedzieć na swoich podwórkach dzieląc się swoją dola i niedolą.

Tamten świat był, pomimo panującej wówczas biedy, był światem weselszym. Rodzice grali z całą podwórkowa ferajna w dwa ognie, siatkę. Starsi z młodymi chodzili na boisko dawnej szkoły nr.37 na ulicy Ogarnej by rozgrywać mecze piłki nożnej.
Po meczu obowiązkowa kąpiel w nurtach rzeki Motławy.

Wieczorami gdy nuda nie pozwalała nam na wyładowanie emocji, opracowanym do perfekcji sposobem dostawaliśmy się za kotary drzwi wyjściowych dawnego kina Leningrad by z ukrycia oglądać projekcję filmów.

W tamtych czasach było tak, że na klatce schodowej zamieszkiwanej przez 8 rodzin był 1 telewizor i gdy nadchodziła pora telewizyjnego Teatru Sensacji, ciekawego meczu itp. wydarzeń, kilkanaście osób zwalało się do mieszkania gdzie znajdował się telewizor.
Jakoś wówczas nikt nie stronił od sąsiada.

Do późnych godzin wieczornych można było wystawać na ulicy Długiej patrząc z zazdrością na gości walących tłumnie do pobliskich restauracji jak Gedania, Kameralna czy Jantar.

W Jantarze swoje pierwsze muzyczne kroki stawiali tacy wykonawcy jak zespół ABC, Pięciolinie, Mira Kubasińska z zespołem Brekaut, Czerwono Czarni, Niebiesko Czarni.
Na starówce oprócz klubu studenckiego Żak restauracje Jantar oraz Kameralna chętnie gościły młodych wykonawców.
Nie sposób nie wspomnieć o klubie Drukarz na ulicy Garncarskiej gdzie każdej niedzieli Jan Paweł Gawlik przybliżał nam sylwetki największych muzyków i zespołów opowiadając ich życiorysy i prezentując ich muzykę w ramach Poranków Muzycznych

Zresztą Długi Targ to kultowe miejsce gdzie na scenie pod Zieloną Bramą wystąpić mógł niemal każdy co miał coś do zaprezentowania gdańszczanom.

Gdańska starówka po prostu żyła muzyką i każdy mógł tu znaleźć coś dla siebie.
Od klasyki polskiego rocka, poprzez jazz w Kameralnej lub typowej muzyki tanecznej w restauracjach Gedania i Pod Wieżą.

Ten świat mojej młodości skupiał się od ulicy Łąkowej, gdzie wieczorami bez najmniejszej przyczyny można było dostać po ryju, po Wały Jagiellońskie gdzie chodziło się słuchać muzyki pobrzmiewającej z budynku Klubu Studentów Wybrzeża Żak.

Ulice Ogarna, Długi Targ, Mariacka, Długa, Piwna, Targ Węglowy, Świętego Ducha, Szeroka, Weglarska, Wały Jagielońskie - to był żywioł dla wielu w moim wieku dlatego tak trudno mi zrozumieć że dzisiaj już jest coraz mniej miejsc do których chcielibyśmy chociażby pamięcią wrócić.

A szkoda

Zdjęcia

0 / 10

Upload Photos

Porady i opinie