Cis pospolity - najstarsze drzewo w Polsce

Henryków Lubański      0 Opinie

Opis

Wiek tego sędziwego okazu dendrolodzy oszacowali na ponad 1250 lat. Ich zdaniem, z dużym prawdopodobieństwem, cis wykiełkował ok. 750 roku. Był więc świadkiem nie tylko kształtowania się Państwa Polskiego, lecz już dużo wcześniej towarzyszył słowiańskim plemionom Milczan. Często też, dzięki burzliwym dziejom Górnych Łużyc, zmieniał "obywatelstwo" - rósł w Saksonii, Polsce, Czechach, Brandenburgii, na Węgrzech i w pruskiej prowincji Śląsk. Po 1945 roku wraz ze Śląskiem powrócił do Polski.

Cis pospolity jest niewysokim, zimozielonym drzewem iglastym o ciemnozielonej, jajowato-stożkowej koronie, osiągającym zwykle do 15 m wysokości. W przypadku wczesnej utraty pędu wierzchołkowego, cis pospolity tworzy formę krzewiastą o licznych gałęziach, osiągając wysokość do 3 - 4 metrów.
Kora cisa pospolitego o kolorze wiśniowo-szarym łuszczy się cienkimi płatami. Cis posiada miękkie, lekko wygięte, spłaszczone igły o długości 2 - 3 cm.

Cis jest rośliną dwupienną, nagonasienną. Jego nasiona otoczone są czerwoną, kubkowatą osnówką, która jest pokarmem dla wielu ptaków i ssaków. Kosy, drozdy, jemiołuszki, kowaliki, rudziki, a także wiewiórki, kuny, czy borsuki spożywają te nibyjagody, po czym wydalając nasiona rozsiewają cisy.
Osnówka jest jedyną częścią cisa pozbawioną trujących związków. W pozostałych częściach rośliny występuje groźny alkaloid, zwany taksyną.
Być może z tego powodu cis uważany był za drzewo niebezpieczne i złowróżbne. Mogło ono zaszkodzić człowiekowi, lecz również zatruwały się nim konie i inne zwierzęta, spożywające wiecznie zielone igły cisa. W trosce o zdrowie zwierząt domowych i hodowlanych, cisy w Europie średniowiecznej były trzebione, z powodu ich trujących właściwości. Właściwości te wykorzystywane były do wyrobu broni, np. trującym sokiem z cisa zatruwano groty strzał.
Drugim powodem wycinania cisów w średniowieczu, było zastosowanie cisowego drewna do wyrobu łuków, kusz, włóczni itp. broni. Drewno cisa jest bowiem twarde i zbite, a przy tym elastyczne i sprężyste.
Drewno cisowe należy do bardzo dekoracyjnych gatunków i nie zawiera żywicy. Poza bronią używane było do wyrobu luksusowych drobiazgów drewnianych, jak fajki, przybory kreślarskie i miernicze, dekoracyjne szkatułki, a także w meblarstwie na okleiny i intarsje.

Król Władysław Jagiełło, chcąc ograniczyć eksport cisowego drewna, a jednocześnie obawiając się o całkowite wyginięcie cisa pospolitego w Polsce, już w 1423 roku dla „drzew wielkiej ceny jako jest cis”, ustanowił ścisłą ochronę gatunkową, zawartą w statucie wareckim.
Dziś cis pospolity objęty jest ochroną gatunkową i umieszczony w Polskiej Księdze Roślin jako gatunek narażony na wyginięcie.

Sędziwy cis pospolity z Henrykowa Lubańskiego, najstarsze drzewo w Polsce i prawdopodobnie również w Europie Środkowej, dopiero w 1992 roku, Rozporządzeniem Wojewody Jeleniogórskiego nr 8 z dn. 6 kwietnia 1992 roku, został ustanowiony pomnikiem przyrody. Czyżby władze terenowe nie wiedziały, jaki skarb rośnie na ich terenie?

Cis henrykowski nie jest okazały – ma ok. 15 m wysokości i jeszcze w latach 80. XX wieku jego obwód w pierśnicy wynosił ponad 5 metrów.
W latach 1988 - 1989 wichury złamały jedną odnogę drzewa, nadwyrężoną przez piorun. Dziś pozostała tylko jedna odnoga o obwodzie 1,30 m.

Wcześniejsze koleje losu też nie były łaskawe dla tego drzewa. W 1813 roku, podczas odwrotu wojsk napoleońskich spod Moskwy, Kozacy pocięli pień cisa szablami. Drzewo okazało się silniejsze od Kozaków, zabliźniło rany i nadal żyje.

Być może z powodu niewielkich rozmiarów, to długowieczne drzewo nie doczekało się jeszcze imienia. Ale chyba nie trzeba być potężnym jak dąb Chrobry, aby być znanym w kraju.

Obecnie jedyny pień cisa jest pusty i wzmocniony od wewnątrz stalowymi klamrami, lecz wciąż żyje, wspierając się o budynek gospodarczy posesji nr 293 we wsi Henryków Lubański.
Gmina Lubań zleciła oględziny cisa przez Inspektora Ochrony Środowiska, w celu oceny stanu zdrowia drzewa i podjęcia zabiegów konserwatorskich. Inspektor ocenił, że cis henrykowski może jeszcze pożyć ok. ćwierć tysiąclecia.

W Henrykowie Lubańskim ustawiono tablice informujące o długowiecznym drzewie i kierunkowskazy prowadzące do niego.
Od 2006 roku, w lipcu obchodzone są imieniny Henryki, Henryka i Henrykowa, na które zapraszani są znani Henrycy i Henryki, którzy na pamiątkę tego wydarzenia sadzą młode cisy, nadając im swe imiona. Swoje cisy zasadzili już: ks. kardynał Henryk Gulbinowicz, Henryk Sawka, Henryk Talar, Henryk Gołębiewski (aktor), Henryk Gołębiewski (polityk), Henryk Rogacki, Hendrika Kalf z Holandii, Henryk Kasperczak i in.

Ponieważ cisy są pięknymi drzewami ozdobnymi i dziś często sadzone są w ogrodach, w Henrykowie Lubańskim można kupić sadzonkę cisa z dołączonym certyfikatem długowieczności.